Góra Żar Międzybrodzie Żywieckie
Góra Żar w Międzybrodziu Żywieckim to miejsce, które łączy w sobie trzy różne twarze – techniczny fenomen w postaci podziemnej elektrowni, historię polskiego lotnictwa szybowcowego oraz całkiem przyzwoity punkt widokowy na Beskidy. Ten 761-metrowy szczyt nad Jeziorem Międzybrodzkim nie należy do najwyższych w okolicy, ale za to ma na swoim wierzchołku coś, czego nie znajdziesz nigdzie indziej – gigantyczny sztuczny zbiornik wodny, który wygląda jak jezioro zawieszone w powietrzu.
Wjazd kolejką na górę to sprawa kilku minut, ale już z wagonika widać, że to nie jest zwykły beskidzki szczyt.
- unikalny sztuczny zbiornik wodny
- niesamowite widoki na Beskidy
- podziemna elektrownia szczytowo-pompowa
- kolejka linowo-terenowa z przeszklonymi wagonikami
- historia polskiego lotnictwa szybowcowego
Elektrownia w środku góry i zbiornik na szczycie
Na pierwszy rzut oka zbiornik wodny na szczycie Żaru wygląda jak naturalne jezioro, tyle że w dość dziwnym miejscu. Ma 650 metrów długości, 250 metrów szerokości i może pomieścić ponad dwa miliony metrów sześciennych wody. Głębokość sięga 28 metrów, więc to naprawdę spora tafla.
Cała konstrukcja to element elektrowni szczytowo-pompowej Porąbka-Żar, która działa od 1979 roku. Urządzenia produkcyjne ukryte są we wnętrzu góry w Międzybrodziu Bialskim, a zbiornik na Żarze pełni rolę górnego magazynu energii. Zasada działania jest prosta – w nocy, gdy prądu jest za dużo, woda jest pompowana z Jeziora Międzybrodzkiego na szczyt. W dzień, gdy zapotrzebowanie rośnie, spuszczana jest z powrotem, napędzając turbiny. To druga co do wielkości tego typu elektrownia w Polsce, ustępuje tylko Żarnowcowi na Pomorzu. Różnica polega na tym, że ta na Żarze jest jedyną w kraju podziemną elektrownią szczytowo-pompową.
Różnica wysokości między zbiornikiem dolnym a górnym wynosi 440 metrów – to największa wysokość tłoczenia wody w polskich elektrowniach tego typu.
Dla turystów zbiornik oznacza głównie jeden efekt – nietypowy krajobraz na szczycie i możliwość spaceru wzdłuż wałów. Z bliska robi wrażenie, zwłaszcza gdy uświadomi się, że cała ta konstrukcja powstała sztucznie, a wierzchołek góry został specjalnie spłaszczony pod budowę.
Kolejka linowo-terenowa – najszybszy sposób na szczyt
Od 2004 roku na Żar można wjechać kolejką linowo-terenową, która startuje z Międzybrodzia Żywieckiego. Trasa ma 1300 metrów długości i zajmuje niecałe sześć minut. Wagoniki są przeszklone, więc widoki na jezioro i okoliczne góry masz jak na dłoni już podczas jazdy.
Ceny biletów są dość przystępne. Bilet w jedną stronę to około 15 złotych, a za przejazd tam i z powrotem zapłacisz 19 złotych. Kolejka kursuje przez cały rok, choć godziny otwarcia zmieniają się w zależności od sezonu. Zimą, gdy działa stok narciarski, kolejka może być czynna nawet do 20:00. Latem zazwyczaj kończy około 18:00-20:00. Warto sprawdzić aktualne godziny przed wyjazdem na stronie Polskich Kolei Linowych.
Parking przy dolnej stacji jest płatny. W sezonie letnim i zimowym bywa sporo ludzi, więc lepiej przyjechać wcześniej rano lub po południu, gdy tłumy już opadną.
Historia szybownictwa i lotnisko u podnóża góry
Nie każdy wie, że Góra Żar to jedno z najważniejszych miejsc w historii polskiego szybownictwa. Od 1935 roku u jej podnóża działa lotnisko szybowcowe, a rok później powstała Górska Szkoła Szybowcowa „Żar”. Obok ośrodków w Ustianowej i Bezmiechowej to właśnie tutaj kształciło się wielu polskich pilotów szybowcowych.
Szkoła działa do dziś, a nad Żarem regularnie można zobaczyć szybowce i paralotnie krążące w termikach. Warunki do latania są tutaj naprawdę dobre – stromym zboczem od jeziora często wędrują prądy wznoszące, które pozwalają na długie loty. Dla paralotniarzy i szybowników to jeden z bardziej rozpoznawalnych punktów na mapie Beskidów.
Ciekawostka: kolejka linowo-terenowa powstała na torach dawnego wyciągu szybowcowego. Stary tabor z Gubałówki został przeniesiony właśnie tutaj, a przy okazji wybudowano trasę narciarską.
Co zobaczyć na szczycie Góry Żar
Po wyjściu z górnej stacji kolejki masz kilka opcji. Możesz przejść się wzdłuż zbiornika wodnego – spacer wokół niego to około pół godziny spokojnym krokiem. Widoki są całkiem niezłe, choć trzeba przyznać, że betonowe wały zbiornika nieco psują klimat górskiego szczytu.
Z punktów widokowych rozciąga się panorama na Kotlinę Żywiecką, Jezioro Żywieckie, Beskid Śląski, Beskid Żywiecki i Magurę Wilkowicką. W ładną pogodę podobno widać nawet słowacką Małą Fatrę. Jezioro Międzybrodzkie u podnóża wygląda z góry naprawdę malowniczo, zwłaszcza jesienią, gdy lasy wokół przybierają różne odcienie żółci i czerwieni.
Na szczycie działa restauracja i punkty gastronomiczne, więc można coś zjeść lub wypić kawę z widokiem. Latem organizowane są tu różne wydarzenia – festiwale muzyczne, pikniki rodzinne, regionalne jarmarki. Warto sprawdzić kalendarz imprez przed wyjazdem.
Atrakcje dla rodzin i miłośników adrenaliny
Góra Żar to nie tylko widoki. Zimą działa tu stok narciarski, a latem tor saneczkowy, który cieszy się sporą popularnością. Zjazd sankami po torze to dobra zabawa zarówno dla dzieci, jak i dorosłych – trasa ma swoje zakręty i daje niezły zastrzyk adrenaliny.
Dla rowerzystów przygotowano trasy downhillowe – ze szczytu prowadzą trzy trasy o różnym stopniu trudności dla średniozaawansowanych kolarzy. Przy dolnej stacji kolejki działa park linowy „Trollandia” z czterema trasami i strefą dla najmłodszych dzieci od trzech lat.
Jeśli wolisz chodzić pieszo, przez Żar przechodzi czerwony szlak zwany Małym Szlakiem Beskidzkim. Wejście z Międzybrodzia zajmuje niecałe dwie godziny. Można też wybrać się dalej na Kocierz (879 m n.p.m.) z leśnym rezerwatem przyrody – to kolejne trzy godziny marszu.
Dla kogo jest Góra Żar
To miejsce sprawdzi się praktycznie dla każdego. Rodziny z dziećmi docenią kolejkę, tor saneczkowy i park linowy. Miłośnicy techniki będą zainteresowani elektrownią i zbiornikiem. Fani lotnictwa mogą obserwować szybowce i paralotnie albo zapisać się na lot. Turyści szukający widoków znajdą tu przyzwoitą panoramę bez konieczności długiego wspinania się pod górę.
Nie jest to może miejsce na całodniową wycieczkę, chyba że planujesz połączyć je z dłuższym trekkingiem po okolicy. Samo zwiedzenie szczytu, spacer wokół zbiornika i zjazd kolejką zajmuje około dwóch-trzech godzin. Warto jednak zarezerwować więcej czasu, jeśli chcesz skorzystać z dodatkowych atrakcji typu tor saneczkowy czy restauracja.
Praktyczne informacje – jak dojechać, ile kosztuje wizyta
Dojazd do Międzybrodzia Żywieckiego nie sprawia problemów. Z Bielska-Białej jedzie się przez Żywiec lub Kozy – to około 30-40 kilometrów. Z Żywca to tylko 15 kilometrów. Główna droga prowadzi wzdłuż jezior Międzybrodzkiego i Żywieckiego, więc już sam dojazd dostarcza ładnych widoków na przełom Soły.
Jeśli nie masz samochodu, można dojechać autobusami MZK z Żywca – linie numer 16 i 17 kursują wprost do Międzybrodzia Żywieckiego. Z centrum miejscowości droga prowadzi w górę do dolnej stacji kolejki, gdzie znajdują się parkingi. Wszystkie są płatne, więc warto mieć przy sobie drobne.
Ceny kolejki: bilet normalny w jedną stronę to 15 złotych (w sezonie), bilet tam i z powrotem – 19 złotych. Poza sezonem ceny są nieco niższe. Bilety ulgowe również dostępne. Wstęp na szczyt jest bezpłatny, płacisz tylko za kolejkę, chyba że chcesz skorzystać z dodatkowych atrakcji typu tor saneczkowy.
Kolejka działa cały rok. Zimą (styczeń-marzec) zwykle od 9:00 do 16:00, przy czynnym stoku narciarskim nawet do 20:00. Wiosną i latem (kwiecień-październik) od 9:00 do 18:00 lub 20:00. Dokładne godziny najlepiej sprawdzić na stronie pkl.pl przed wyjazdem.
W okolicy jest sporo miejsc noclegowych – pensjonaty, domki, agroturystyka. Jezioro Międzybrodzkie oferuje plaże i kąpieliska, więc latem można połączyć wycieczkę na Żar z wypoczynkiem nad wodą. Niedaleko znajduje się też Zapora Porąbka z 1937 roku – pierwsza tego typu konstrukcja w Polsce, warta zobaczenia.
