Mężczyzna złamał zakaz kontaktu – znów w rękach policji
W ostatnich dniach policjanci z Gilowic zostali zaalarmowani przez 65-letnią kobietę z powiatu Żywieckiego o poważnym naruszeniu prawa przez jej męża. Pomimo obowiązującego go zakazu zbliżania się do niej oraz nakazu opuszczenia wspólnego miejsca zamieszkania, mężczyzna wtargnął do domu, niszcząc przy tym drzwi i ukrywając się w piwnicy. Funkcjonariusze natychmiast zareagowali na zgłoszenie, zatrzymując nietrzeźwego sprawcę. Po spędzeniu nocy w areszcie, mężczyzna usłyszał zarzuty i został objęty nadzorem policyjnym.
Powrót do miejsca zamieszkania mimo zakazów
Tydzień później sytuacja się powtórzyła. Kobieta, będąc poza domem, dowiedziała się, że jej mąż ponownie wtargnął do mieszkania. Przerażona możliwością eskalacji przemocy, skontaktowała się z dzielnicowym. Pomimo że był to jego czas wolny, funkcjonariusz niezwłocznie zajął się sprawą. Dzięki jego interwencji i współpracy z patrolem interwencyjnym, szybko podjęto działania.
Podjęcie działań przez służby
Na miejscu policjanci ponownie znaleźli nietrzeźwego 69-latka, tym razem ukrywającego się na strychu. Zatrzymanie przebiegło bez zakłóceń. Następnego dnia mężczyzna stawił się przed prokuratorem, gdzie usłyszał nowe zarzuty. Grozi mu teraz kara pozbawienia wolności do pięciu lat. W przypadku, gdy okaże się, że działał w warunkach recydywy, wyrok może być znacznie surowszy.
Konsekwencje prawne i przyszłość sprawy
Przypadek ten jest przykładem na to, jak ważne jest przestrzeganie zakazów sądowych. Powtarzające się naruszenia mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych oraz zaostrzenia wyroku. Policja podkreśla, że podobne działania będą surowo karane, a osoby pokrzywdzone mogą liczyć na pełne wsparcie służb. Sprawa mężczyzny zostanie wkrótce rozpatrzona przez sąd, który zdecyduje o jego dalszym losie.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Żywcu
